Monitorowanie ruchu drogowego przy pomocy danych z telefonów komórkowychOperatorzy sieci komórkowych mogą śledzić przybliżoną pozycję swoich klientów na podstawie informacji, w zasięgu których anten się oni znajdują. Informacje te są czasem wykorzystywane przez policję w celu odnajdywania przestępców, lecz mogłyby być użyte do szacowania prędkości. Ogromną zaletą tu jest fakt, że wszystko jest już w zasadzie na swoim miejscu i gotowe do użycia: pokrycie sieci komórkowych dobijające do 100%, a nic nie musi być dodatkowo instalowane w samochodach, na drogach czy na samych antenach. Potrzebna jest tylko analiza danych po stronie operatora. Jednak ktoś musi za tę dodatkową pracę zapłacić, rzecz jasna. Może to być użytkownik, uruchamiający tę usługę poprzez wysłanie SMSa (coś, co jest już oferowane przez StuBru dla danych Touring Mobilis), za pomocą e-maila czy RSS, może to być dostawca informacji, który dostarcza danych poprzez TMC lub jakiś inny system bezprzewodowy (GSM? WiMax?) do urządzeń GPS. W zasadzie, mógłby to być złoty interes dla operatorów: to są ich dane (więc nic - lub prawie nic - za nie nie płacą), mają środki potrzebne do dostarczenia usługi (GPRS, 3G, SMS) i mają system naliczający opłaty. Mogliby nawet sprzedawać systemy GPS (lub telefony z GPSem) ze zniżką, i tak przecież odbiją to sobie na dołączonym planie taryfowym. Vodafone (Niemcy) już z czymś takim eksperymentuje. |
Przeglądaj archiwum
Ostatnio w blogach |